
2023-03-19 Czarna Przemsza (838)
Kolejna piękna niedziela w tym roku. Grzechem byłoby się nie ruszyć na jakiś spacerek. W moim przypadku kajakowy. Po Czarnej Przemszy.
Kolejna piękna niedziela w tym roku. Grzechem byłoby się nie ruszyć na jakiś spacerek. W moim przypadku kajakowy. Po Czarnej Przemszy.
Od kilku weekendów ciągnęło mnie na wodę, ale ciągle coś nie zagrywało. Dzisiaj wreszcie piękna pogoda skusiła mnie że ruszyłem – na Brynicę.
Kolejny rok przepłynięciu. To już czterdziesty. Kilometrów nie za dużo, ale udało się ich troszkę przebyć na nowych wodach na których jeszcze nie byłem :-). Przepłynięte 1000 kilometrów w czasie 28 dni, z czego 133 kilometry to te nie spłynięte…
Gdy przed świętami zasiadłem do podsumowania tegorocznego pływania, wyszło mi, że przewiosłowałem 976 km., fajnie by było dobić do tysiąca 😉
Jak co roku o tej (pobarbórkowej) porze wybrałem się po raz trzydziesty trzeci na trzydziesty piąty Barbórkowy Wyścig kajakowy po zalewie Rybnickim :-).
Po raz jedenasty Krzysiek Ch. ze swoją ekipą organizują Niepodległościowy spływ po Pętli Kędzierzyńskiej. Jedziemy z żoną.
Jak co roku na początku listopada kierunek Wrocław.
Za oknami pogoda zdecydowanie bardziej wiosenna niż jesienna, jedziemy do Łomży, przepłynę się po Narwi 🙂
Już troszkę się stęskniłem za szlakiem Liswarty z Wartą, nadszedł moment przypomnienia sobie go na powitanie jesieni 🙂
Prawie tradycyjnie mniej więcej o tej porze roku zameldowaliśmy się nad zalewem Sosina w Jaworznie by wziąć udział w kajakowych regatach.
Chciałem popłynąć gdzieś tydzień temu , ale w sobotę mocno uszkodziłem palec i musiałem zapomnieć o pływaniu. Po tygodniu troszkę się zagoiło, można było się ruszyć 🙂