Avatar photo

Piotr - Kowboj w kajaku

Lubrzanka

Lubrzanka dopływ Czarnej Nidy (P) Całkowita długość (35,77 km.) Przepłynąłem pod prąd ujściowe półtora kilometra rzeki i nazad na zalew Cedzyna . Niestety za zaporą zalewu nie natrafiłem na odpowiedni stan wody 🙁               …

2026-08-08 Lubrzanka i zalew Cedzyna (919)

Dziś dzień przeznaczyłem na zdobycie ostatniego szczytu Korony Gór Polski którym była najwyższa góra Gór Świętokrzyskich – Łysica. Wprawdzie to najniższy szczyt ze wszystkich 28 składowych Korony, bo mierzy ledwo 612 mnpm. ale moja droga na jego wierzchołek wyniosła jedenaście…

2026-08-02 Mała Panew (918)

Po upalnej sobocie, korzystając z niedzielnego, prawie dziesięciostopniowego ochłodzenia postanawiam przepłynąć się Małą Panwią. Do czego to doszło że człek by popływać woli ochłodzenie od ciepłoty 😉

Prądnia

Prądnia – dopływ Baryczy (L) Całkowita długość (ok 34 km.) Przepłynąłem pod prąd ujściowy kilometr rzeki i nazad . Niestety w drugą stronę nie natrafiłem na most z odpowiednim stanem wody 🙁 Prądnia

2026-07-25 Barycz (917)

Tegoroczne wakacje nie są wymarzonymi dla wielu ludzi, a właściwie to pogoda tych wakacji pozostawia wiele do życzenia, tak więc zapowiedź wyjątkowo pięknego weekendu musiała mnie skusić do jakiejś aktywności. Najlepiej kajakowej.

2026-07-02-03 Odra (914)

To miała być kolejna z prawie corocznych odbywanych od kilkudziesięciu lat samotnych kajakowych wielodniowych wypraw. Miała :-(.  Już sam wyjazd nie odbył się planowo. Miało być w środę po pracy, ale nim zapakowałem kajak i resztę sprzętu nadciągnęła wielka chmura…

2026-06-26-28 Pilica (913)

Mimo zapowiedzi rekordowych temperatur w ten weekend i alertów RCB w tej właśnie sprawie, korzystając z okazji podwózki gdzieś nad Pilicę, postanowiłem skorzystać i podjechać do Maluszyna w piątkowe popołudnie.

2026-06-06 Przełom Dunajca (912)

To miał być wyjazd na trzy przedostatnie szczyty Korony Gór Polskich, ale po trasie pojawił się Dunajec. Musiałem to wykorzystać, zwłaszcza, że już od dłuższego czasu chodziło za mną przypomnienie sobie dunajeckiego przełomu 🙂