2022-09-04 Odra (829)
Chciałem popłynąć gdzieś tydzień temu , ale w sobotę mocno uszkodziłem palec i musiałem zapomnieć o pływaniu. Po tygodniu troszkę się zagoiło, można było się ruszyć 🙂
Chciałem popłynąć gdzieś tydzień temu , ale w sobotę mocno uszkodziłem palec i musiałem zapomnieć o pływaniu. Po tygodniu troszkę się zagoiło, można było się ruszyć 🙂
Po wczorajszym rowerowym poznaniu linii brzegowej jeziora, dziś pora na poznanie jego brzegów z perspektywy kajaka.
Po noclegu nad wciąż deszczowym jeziorem Mucharskim postanawiamy wreszcie ruszyć nad Czorsztyńskie, bo tam ponoć słonecznie.
Od dawna nie miałem długiego weekendu, dlatego bardzo chciałem gdzieś wyjechać…
I ruszyłem. O dziewiątej rano z Torunia na nową, tygodniową przygodę.
Po dopłynięciu do Odry Pliszką, szybka przesiadka na rower i w samo południe w upalnym słońcu w temperaturze przekraczającej 30 st. C, ruszamy z żoną na blisko dwutygodniową wędrówkę jednośladowymi dwukołowcami :-).
Nareszcie rzeka o której wiele słyszałem, przede wszystkim to że jest spływalna 🙂
Po szybkim przemieszczeniu się nad jezioro Niesłysz tuż po czternastej podejmuję próbę spłynięcia Ołoboku, szlaku rozpoczętego dziś rano nieco powyżej i bez powodzenia. Ten odcinek podobno jest pływany.
Drugi dzień urlopu. Jedziemy do Nowej Wioski nad jezioro Goszcza skąd mam zamiar dopłynąć Kanałem Niesulickim do jeziora Niesłysz i dalej Ołobokiem…
Nareszcie urlop i choć w przeważającej części będzie rowerowy, to pierwsze cztery dni planuję z kajakiem i to na nowych szlakach 🙂
Pliszka – dopływ Odry (P)
Ołobok – dopływ Odry (P)