2024-05-30-06-09 Warta – Odra – Międzyodrze – Regalica (862)
No i ruszyłem na (póki co nie) samotną tegoroczną wędrówkę kajakową.
No i ruszyłem na (póki co nie) samotną tegoroczną wędrówkę kajakową.
Nie byłem zdecydowany na ten wpis, bo to inny rodzaj pływania i odległość niezbyt duża, ale po zastanowieniu że przecież chwaliłem się i krótszymi pływaniami, więc opiszę z tygodniowym opóźnieniem 😉
Już na sprzątaniu Rudy, po zachęcających rozmowach z Agatą B. z „Neptuna”, padła decyzja o powrocie na Skawę na której nie byłem już kilka lat.
Ostatni dzień majówki. W planie Maskawa, prawy dopływ Warty. Ruszamy.
Moskawa – dopływ Warty (P)
Głuszynka – dopływ Kopli (L)
Jeszcze wczoraj w drodze na nocleg w dość ciekawym miejscu, bo przy prywatnym browarze w którym co nieco podegustowałem, byliśmy w Środzie Wielkopolskiej rzucić okiem na trzecią z wybranych na tę majówkę rzeczkę Maskawę.
Drugi dzień majówki rozpoczynamy krótką wizytą we Wrześni, po czym jedziemy nieco wyżej bym mógł poznać nową rzekę – Wrześnicę.
Lutynia – dopływ Warty (L)
Zaczęła się majówka jakiej dawno nie miałem i jaką dawno nikt nie miał, ja że pięciodniową a wszyscy że z letnią temperaturą i bez deszczu.
Ostatnie dwa weekendy były piękne, a temperatura dobijała miejscami nawet do trzydziestu stopni Celsjusza, właśnie wtedy zgłosiłem się na jubileuszową – XV edycję sprzątania rzeki Rudy u Aktywnych w Rybniku.
Wielka Sobota, świecenie jajek, letnia temperatura (25 st.C) , choć silny wiatr nie pozwala odczuć tego ciepła. Jadę na rzekę :-).